* * *

zakładam tę koszulę nocną
i czuję cię
namacalnie
znów jestem tam
w ogrodzie

to nie materiał
lecz twe ciało
otula mnie
kołysze delikatnie
chroni przed chłodem nocy

przemieniam się w drżącego liścia
zdanego na łaskę wiatru
który wydobywa się z twoich warg
gdy szepczesz słowa
których już dawno nie słyszałam

Komentarze

To się czyta:

* * *