martwa natura

myślałam że ten rok coś zmieni
ale płótna wciąż stoją białe
rażąc moje oczy
trwają nienaruszone przed wazonem
w którym usycha
anturium

nie widziałam już długo
apolla
także jego muzy zniknęły
ukryły się w mijających minutach
rozum też mnie opuścił
a martwota pozostała

Komentarze

To się czyta:

* * *