zmęczenie

zmęczenie cicho przychodzi do mnie

idź sobie
mówię mu

ono kiwa głową
i niby kieruje się w stronę drzwi
ale zamiera na moment
nim przekroczy próg

ta chwila zawahania wystarczy
bym przegrana podbiegła do niego

albo nie idź
mówię mu

na łóżku ja
i odgnieciona w pościeli sylwetka
zmęczona

Komentarze

To się czyta:

* * *